Zwróćmy ku Bogu naszą pierwszą myśl dnia tymi oto modlitwami

1. Modlitwa biblijna jako pierwsza myśl po przebudzeniu

Modlitwa ta nie jest bezpośrednio modlitwą Luizy, jest jednak jej „szkołą” i jest propozycją na to, jak mamy, tuż po przebudzeniu, zwrócić ku Bogu naszą pierwszą myśl dnia.

Oto idę – abym spełniał Wolę Twoją, Boże. (Hbr 10,7). Tak, Ojcze, proszę Cię o łaskę, abym mógł czynić wyłącznie to, czego Ty pragniesz. Jest to jedyny powód mojego istnienia i jedyne moje pragnienie: pragnąć tego, czego Ty pragniesz dla mnie i dla wszystkich stworzeń, tylko dlatego, że Ty tego pragniesz. Ale ja sam nie dam rady i potrzebuję Ciebie. Przyjdź i uczyń to razem ze mną…

Oto ja sługa Pański, niech mi się stanie według twego słowa, niech się spełni we mnie Twoja Wola. (por. Łk 1,38). Tak, Ojcze, niech Twoja Wola spełni się we mnie, Twoim stworzeniu, tak jak się spełnia w Tobie. Niech Twoja Wola, która jest Twoim Życiem, stanie się także i moim życiem. Niech Twoja Wola urzeczywistni i zgromadzi we mnie wszystko to, czym Ona jest, tak jak uczyniła to w Mojej błogosławionej Mamie.

„Ojcze, nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie!” (Łk 22:42). Tak, Ojcze, niech już nigdy nie ożyje moja wola, lecz tylko Twoja niech we mnie żyje i króluje. Niech Twoja Wola będzie życiem mojego ducha, duszy i ciała, niech będzie życiem całego mojego bytu, mojej osoby, mojego życia, niech będzie życiem tego wszystkiego, kim jestem, wszystkiego, co posiadam i wszystkiego, co czynię. Niech Twoja Wola stanie się życiem moich władz, moich zmysłów, moich członków… Niech tworzy w moim umyśle myśli Jezusa – ujście Twojej wiecznej Myśli, niech tworzy w moich ustach słowa Jezusa – ujście Waszego odwiecznego FIAT, niech tworzy w moich czynach dzieła Jezusa – odwieczny Akt Twojej Woli. Niech tworzy w moim sercu Twoje wieczne bicie serca – Twoją nieskończoną Miłość. Niech mój oddech tworzy Tchnienie Ducha Świętego, niech w moich żyłach płynie Krew Jezusa, a Wola Boża krąży we mnie i utworzy we mnie Twoje Życie…

2. Wezwanie do Ducha Świętego

Dodajemy dwie modlitwy do Ducha Świętego z najczęściej używanych przez Kościół, ponieważ Duch Święty jest duszą modlitwy.

O Stworzycielu Duchu Przyjdź (Veni Creator Spiritus)

– O Stworzycielu Duchu, przyjdź, nawiedź dusz wiernych Tobie krąg, 
Niebieską łaskę zesłać racz, Sercom, co dziełem są Twych rąk.

– Pocieszycielem jesteś zwan, I najwyższego Boga dar, Tyś namaszczeniem naszych dusz, Zdrój żywy, miłość, ognia żar. 

– Ty darzysz łaską siedemkroć, bo moc z prawicy Ojca masz, Przez Ojca obiecany nam, mową wzbogacasz język nasz.

– Światłem rozjaśnij naszą myśl, w serca nam miłość świętą wlej, i wątłą słabość naszych ciał okrzep stałością mocy Swej. 

– Nieprzyjaciela odpędź w dal i Twym pokojem obdarz wraz, niech w drodze za przewodem Twym miniemy zło, co kusi nas. 

– Daj nam przez Ciebie Ojca znać, daj, by Syn poznany był, i Ciebie, jedno Tchnienie Dwóch, niech wyznajemy z wszystkich sił. 

– Niech Bogu Ojcu chwała brzmi, Synowi, który zmartwychwstał i temu, co pociesza nas, niech hołd wieczystych płynie chwał. Amen 

Przybądź, Duchu Święty 

– Przybądź, Duchu Święty, spuść z niebiosów wzięty Światła Twego strumień.
– Przyjdź, Ojcze ubogich, przyjdź, Dawco łask drogich, przyjdź, światłości sumień.

– O najmilszy z gości, słodka serc radości, słodkie orzeźwienie!
– W pracy Tyś ochłodą, w skwarze żywą wodą, w płaczu utulenie.

– Światłości najświętsza, Serc wierzących wnętrza poddaj Twej potędze.
– Bez Twojego tchnienia cóż jest wśród stworzenia, jeno cierń i nędze.

– Obmyj, co nieświęte, oschłym wlej zachętę, ulecz serca ranę.
– Nagnij, co jest harde, rozgrzej serca twarde, prowadź zabłąkane.

– Daj Twoim wierzącym, w Tobie ufającym siedmiorakie dary.
– Daj zasługę męstwa, daj wieniec zwycięstwa, daj szczęście bez miary.

3. Modlitwa do Najświętszej Maryi Panny

Po przywołaniu Ducha Świętego, nasze myśli i serce przechodzą do Naszej Mamy, ponieważ tylko za pośrednictwem Maryi możemy posiąść w nas Jezusa. Dobrze jest w tym momencie przywitać Ją, odmawiając Anioł Pański. Jezus mówi o tym do Luizy i razem z nami wita Swoją Mamę, odmawiając wspólnie z nami Zdrowaś Maryjo.

„Mój jedyny i niepowtarzalny Skarbie, nie pokazałeś mi Święta Naszej Królowej Matki ani nie pozwoliłeś mi usłyszeć pierwszych pieśni, które zaśpiewali Aniołowie i Święci przy Jej wstąpieniu do Nieba.”

A Jezus: „Pierwszą pieśnią, którą wykonali dla Mojej Mamy, było Zdrowaś Maryjo, ponieważ Zdrowaś Maryjo zawiera najpiękniejsze pochwały, oddaje największą cześć i odnawia radość, którą odczuwała, kiedy stała się Matką Boga. Tak więc odmówmy ją wspólnie, aby oddać Jej cześć, a kiedy ty wejdziesz do Nieba, sprawię, że znajdziesz ją, jak gdybyś odmówiła ją z Aniołami po raz pierwszy w Niebie.”

I tak, wspólnie z Jezusem odmówiliśmy pierwszą część Zdrowaś Maryjo. Och, jak miłym i wzruszającym było powitanie naszej Najświętszej Mamy wraz z Jej Umiłowanym Synem! Każde wypowiadane przez Niego słowo przynosiło ogromne światło, w którym pojmowało się wiele rzeczy na temat Najświętszej Dziewicy. Ale któż może wyrazić to wszystko, i to w dodatku przy mojej nieudolności? Dlatego też przemilczę to. (Tom 2, 15.08.1899)

„Moja ukochana, najbardziej przyjemne słowa i które najbardziej pocieszają Moją Matkę to „Dominus tecum[1]”, ponieważ jak tylko zostały wypowiedziane przez Anioła, poczuła Ona w Sobie przekaz całej Boskiej Istoty, a więc poczuła się zatopiona Bożą Mocą, tak że jej moc w obliczu Bożej rozproszyła się, i Moja Matka pozostała z Bożą Mocą w Swoich dłoniach.” (Tom 4, 10.01.1903).

Modlitwa poranna do Najświętszej Maryi Panny

Ukochana Mamo, obudziłem się i biegnę w Twoje matczyne ramiona. Wiem dobrze, o Matko, że trzymasz na Swym Łonie urocze Dzieciątko Jezus, to właśnie dla Niego chcę przyjść. Trzymaj nas obu razem. Czyż nie jesteś także moją Mamą? Podaj mi Swoją rękę, a oto już jestem w Twoich ramionach.

Święta Mamo, pozwól mi dać pocałunek Jezusowi a potem Tobie. Posłuchaj, tego ranka nie zejdę wcale z Twoich kolan. Ty będziesz dla mnie Mamą: skieruj wszystkie moje myśli do Jezusa. Swoim wzrokiem wpatrzonym w Jezusa, kieruj moim, abym zawsze spoglądał na Jezusa. Przyłącz mój język do Swojego, tak aby rozbrzmiał wspólnie nasz głos, żeby się modlić i ciągle rozmawiać o miłości. Jezus będzie szczęśliwy, słysząc w moim głosie, głos Swojej Mamy…

 Matko moja, wybacz mi, jeśli jestem zbyt śmiały. Pozwól ​​memu sercu pulsować w Twoim oraz prowadź moje uczucia i pragnienia do Jezusa. Niech moja wola, połączona z Twoją, utworzy słodki łańcuch miłości i przyniesie zadośćuczynienie Jego Boskiemu Sercu, pokrzepiając Go we wszystkich Jego bólach i zniewagach. Moja Mamo, pomóż mi i prowadź mnie we wszystkim, prowadź moje ręce do Jezusa i nigdy nie pozwól mi popełnić niegodnych czynów, które mogłyby Go obrazić…

Posłuchaj, o Mamo, gdy będę na Twoich kolanach, zrób wszystko, bym stał się cały podobny do Jezusa… Widzę, że Jezus cierpi, a ja nie. Jak bardzo chciałbym cierpieć wraz z Nim! Och, Święta Mamo, użyj Swego słowa, powiedz Jezusowi, aby pozwolił mi cierpieć wraz z Nim, płakać wraz z Nim i czynić wszystko wspólnie z Nim. Wszystkiego oczekuję od Ciebie: Swoimi rękoma dasz mi jedzenie, pracę i polecenia, co mam czynić. Pozwól mi pozostać związanym z Jezusem na Twoich kolanach. Droga Mamo, pobłogosław mnie i niech Twoje błogosławieństwo upewni mnie, że będziesz dla mnie Matką we wszystkim. Amen.

[1] „Pan z Tobą”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.